Rozpoczął się kwiecień. W naszym klimacie to pierwszy, wiosenny miesiąc. Topią się resztki śniegu i lód już przestaje pokrywać rzeki i jeziora. Widać jak przyroda, która przez minione miesiące była martwa, zaczyna żyć. Obserwujemy niezwykłą jej żywotność. Działanie jej widać nie tylko w przyrodzie, ale i w człowieku. Kiedy na niego przychodzą przeróżne choroby i trzeba się z nimi zmagać – to chęć życia pokonuje jego nawet śmiertelne słabości.
Idzie wiosna. W naszej polskiej rzeczywistości pojawiała się w ostatnich tygodniach nowa partia, która taką nazwę przybrała. Według jej Założycieli polska martwota ma być przeobrażona w tętniący życiem krajobraz. Założeniem jej jest, by nasza Ojczyzna została dotknięta huraganem, który spowoduje przekształcenie małżeństwa i rodziny. Według niej nastąpił już czas, ażeby wychowanie dzieci oparte było na nowej filozofii, którą określa się słowem gender. Nasza polska historia, oparta na niezwykłej roli Kościoła w Ojczyźnie naszej ma być zburzona. Społeczeństwo polskie musi według niej wyzwolić się z niewoli Kościoła, a także zależności od Boga. W polskim klimacie nie dostrzegamy na wiosnę wielkich burz i niszczących huraganów. Partia ta, jakby na ironię, przybrała nazwę „wiosna”, której ciepły klimat pobudza i ożywia przyrodę. Daje chęć do życia. Ta partia zapala do walki, do rewolucji.
Groźna fala uderzająca od zewnątrz w Piotrową Łódź zda się, że jest zdolna ją zatopić. Tym bardziej, że współbrzmi z nim wewnętrzne zło, które rozpanoszyło się w ostatnich dziesiątkach lat. Nosi ono nazwę molestowania. Niektórzy duchowni również byli jego sprawcami. Wyrządzona przez nich krzywda jest zgorszeniem maluczkich. Ta krzywda woła o pomstę do nieba. Ten ciężki grzech popełniony przez ludzi Kościoła stał się powodem wielkiego zgorszenia. To zło rujnuje Kościół od wewnątrz. Przeszło dwu tysięczna historia Kościoła świadczy, że o wiele groźniejsza dla wspólnoty wierzących w Chrystusa była grzeszność jego członków, niźli zewnętrzne ataki płynące od jego wrogów.
Dzięki Bożej mocy niszczona przez przeszło dwa tysiące lat od wewnątrz i zewnątrz Łódź Piotrowa nie zatonęła. Nieustannie doświadczała prawdziwości słów swego Założyciela, że bramy piekielne go nie zwyciężą. Niejednokrotnie w swej historii Kościół przeżywał czasy, w których wyrok nieubłagalnej jego śmierci był już zadekretowany. Przychodził jednak czas głębokiej pokuty. Czas oczyszczenia. Dzięki współpracy z ożywczym działaniem Ducha św., grzeszni ludzie, duchowni czy świeccy, byli w stanie wyzwolić się z jarzma grzechu. Bramy piekielne ich nie przemogły.
Nadchodzi wiosna. Podczas niej przeżywamy Święta Wielkanocne. To właśnie Zmartwychwstały Chrystus jest dla nas rękojmią iż Baranek bez skazy zmył grzechów zmazy. W Ojczyźnie naszej obserwujemy wielkie zmaganie nauki Kościoła z ateistycznymi hasłami głoszonymi przez współczesnych ideologów. W tych zmaganiach miejmy dużo optymizmu opartego na treściach Niedzieli Wielkanocnej opiewającego słowami: „Śmierć zwarła się z życiem w boju. I o dziwo. Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy. Ufajcie, Jam zwyciężył świat.” Zapewnia nas Jezus Chrystus.

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej