W naszych rozważaniach adwentowych ukazaliśmy człowieka, jako istotę wciąż oczekującą oraz nieustannie poszukującą. Człowiek czeka na kolejne zmiany. Jest jak księżyc, który wciąż się zmienia. Z pełni przechodzi do nowiu. Było zdrowie – już go nie ma. Była miłość i zgoda małżeńska – obecnie jest kryzys. Oddaliliśmy się od siebie. Byłem człowiekiem żywo wierzącym, a teraz jestem istotą, która częściej pyta Boga – dlaczego? Z przerażeniem dostrzegam, że życie moje przebiega z dala od Boga i Kościoła. Coraz częściej obchodzę się bez Boga. Człowiek przeżywa nie tylko negatywne zmiany, ale doświadcza w życiu swoim: tak osobistym, małżeńskim, rodzinnym i religijnym cudownej wiosny. Rozwija się i rośnie. Podlegam nieustannym zmianom. Doświadczam przypływów wiary, nadziei i miłości, ale i odpływów. Przypływy i odpływy są stałym doświadczeniem człowieka.
Człowiek podlega zmianom, raz na lepsze, to znów na gorsze. Przeżywa czas wzrastania. Może go jednak dotknąć kryzys, który doprowadza do destrukcji wartości. Jest czas budowania i czas burzenia. Starotestamentalna Księga Koheleta ten stan doskonale opisuje.
Adwent jest czasem tęsknoty za Mesjaszem – za nowonarodzonym Zbawicielem. Tęsknota ta ma moc ożywiającą. Już za tydzień będziemy wchodzić poprzez Wigilię w tajemnice Bożego Narodzenia. Obyśmy je przeżyli w zwiększonej miłości Boga i człowieka.

Ks. Infułat

Warto rozważyć

Piękne jest ludzkie pragnienie, aby Święta Bożego Narodzenia przeżywać w czystości fizycznej i duchowej. W przyjaźni z Bogiem i człowiekiem. Pragniemy do stołu wigilijnego zasiąść jako ludzie pojednani. Bardzo proszę, jeśli ktoś z Czytelników jest poróżniony z innym – niech koniecznie przed Świętami wyciągnie pojednawczą dłoń do tego, z którym się gniewa. Niech ma odwagę pierwszy powiedzieć – przepraszam. Wybacz mi.
Piękny jest zwyczaj spowiadania się przed Świętami Bożego Narodzenia. Bardzo was proszę – nie odkładajcie spowiedzi na Wigilię. Po co sobie utrudniacie życie. Długie czekanie w kolejkach – często bardzo powierzchowna spowiedź. Przez odkładanie spowiedzi na ostatni dzień adwentu nakładacie sobie dodatkowy życiowy stres – bo może zdarzyć się, że będzie tak dużo ludzi, że się nie wyspowiadacie. Chciejcie przeżywać sakrament pojednania w warunkach spokoju i ładu, gdy ani wy, ani spowiednik nie muszą się spieszyć. Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni będą nazwani Synami Bożymi.

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej