Zauważam, że na każdym etapie historii Kościół wciąż jest krytykowany. Nieustannie ta wspólnota ludzi wierzących w Chrystusa jest solą w oku dla tych, którzy inaczej pojmują świat. Kościół jest żyjącym w świecie Chrystusem. Tak jak on był znakiem sprzeciwu, również i on budzi kontrowersje. Są one niejednokrotnie słuszne, ale najczęściej wyimaginowane.

W naszych czasach ten sprzeciw bardzo potężnieje. Kto może, to wbija weń zęby. Wyszukują w nim różne błędy. Łatwo je znaleźć, bo Kościół jest wspólnotą ludzi grzesznych, którzy mocą Chrystusa dążą do zbawienia. To wielkie, współczesne ujadanie na temat Kościoła nie może zagłuszyć wielorakiego dobra, które ta wspólnota w historii realizowała, jak również obecnie czyni.

Zwrócę uwagę na jeden szczegół. Kto w naszych czasach, podczas wakacji, tyle dzieciom poświęca uwagi, co Kościół. Szkoła, z różnych przyczyn poczuła się wolna od jej realizacji.

Popatrzmy na wadowickie środowisko. To u nas powstała myśl, by ksiądz brał młodzież na kolonie do Sopotu, by na początku wakacji s. Samuela wraz z ks. Kazimierzem Króżelem zorganizowali kolonię w Poroninie. Również półkolonie, które pod koniec wakacji realizuje PUKS-Karol wypłynęły z łona naszej parafii. A cóż powiedzieć o „radosnych czwartkach”, których pomysłodawcą była nasza parafia. Przez kolejne 17 lat wciąż są one realizowane i mają się bardzo dobrze. Bardzo nas cieszy, że podobną ideę realizowania wakacyjnych wyjazdów podjęły niektóre parafie w naszej archidiecezji. W naszej wspólnocie ciężar i radość organizowania wakacyjnych wyjazdów przypadł pani Maria Zadora – dawnej Dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 4. To ona wzięła na swoje barki organizację tej imprezy. Już na początku zimy ustala dokładny plan przyszłorocznych wyjazdów wakacyjnych. Ten bussines plan musi być na tyle dokładny, by uzyskać dotację od Urzędu Miasta Wadowice. W tym roku Burmistrz miasta przyznał zasiłek 14,5 tys. zł. Pani Maria czuwa również nad bezpieczeństwem każdorazowych wyjazdów. Do tego celu organizuje wychowawców. Najczęściej to nauczyciele. W tym roku pomagali pp. Marian Dudoń, Renata Marek, Zofia Ryba, Mirosława Frączek, Dorota Andryszczak-Kowalska, Joanna Moskała, Joanna Kozłowska. Do jej obowiązków również należy dokładne zbieranie dokumentacji poszczególnych wyjazdów, aby przed Urzędem wykazać się z wydanych pieniędzy.

Ktoś powie, że na pewno za darmo tego nie robi. Muszę na tym miejscu totalnie zaskoczyć oponentów. Tak Pani Organizator, jak i poszczególni Wychowawcy robią to zupełnie społecznie. Z tego tytułu nie mają dla siebie kasy.

Podobnych dzieł charytatywnych czyni Kościół bardzo wiele. Najczęściej robi to bez fanfar świątecznej orkiestry. O nich mało się mówi. Jeszcze rzadziej pisze. Zawsze najłatwiej jest obsmarowywać. Wywlekać błędy. Naszym zadaniem jest mozolne poznawanie całej prawdy o Kościele, do którego należymy. Cieszyć się, że na jej polu tak dużo rośnie pszenicy – chociaż widać i chwast, kąkol.

 

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej