Czy mogę zapomnieć?

 

W najbliższy piątek 18 maja przeżywamy 98. rocznicę urodzin Największego Rodaka – św. Jana Pawła II.

 

To, że Karol Wojtyła urodził się w Wadowicach dla niektórych jest czystym przypadkiem. Podczas I wojny światowej rodzina Wojtyłów przebywała na Morowach. Tam ojciec pełnił służbę wojskową. To były obszary austro-węgierskie. Kiedy nastąpił kres światowych zniszczeń ludzi i dobytku – oficer Wojtyła został przydzielony do pułku stacjonującego w Wadowicach. Było to zaledwie rok przed przyjściem na świat przyszłego syna Karola.

 

W zamyśle Bożym nic nie jest przypadkowe. Opatrzność Boża kieruje każdym szczegółem życia ludzkiego. Bóg pragnął, by Wadowice stały się ojcowizną Karola Wojtyły.

 

Mija 98 lat od urodzenia przyszłego Świętego, który zmarł w 2005 roku. Żył 85 lat. Z tego 18 lat mieszkał w naszym mieście. Przez następne lata często tu powracał. Charakterystyczny jest bardzo ważny szczegół, że choć Ojciec Święty w Wadowicach nie pozostawił żadnej rodziny, to jednak w jego świadomości utrwaliło się, że całe to miasto to jego wielka rodzina.

 

Nie wiem, czy historia Kościoła zanotowała, aby papież nawiedził miasto swego urodzenia aż trzy razy. Św. Jan Paweł II zawsze wracał do Wadowic z ogromnym uczuciem. Powtarzał „Moje miasto!”

 

Czy my mieszkańcy miasteczka położonego nad Skawą rozwijamy taki związek osobowy z naszym Świętym Rodakiem, aby powtarzać „To mój Papież. Często uciekamy się do Jego orędownictwa. Modlimy się poprzez Jego przyczynę.

 

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej