Wiarę wciąż trzeba rozwijać. Jest ona łaską. Można ją wyprosić poprzez modlitwę. To pierwszy niezawodny środek do naszego kontaktu z Bogiem.

Ważnym sposobem na rozwój łączności z Chrystusem jest przyjmowanie sakramentów świętych. Każdy z siedmiu sakramentów jest pożywnym chlebem wzmacniającym nasze siły w drodze do Boga.

Najczęstszą pomocą do zjednoczenia z Bogiem jest człowiek. Pan Jezus uczy: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili.” Nasz Zbawiciel utożsamia się z każdym człowiekiem. Zwłaszcza opuszczonym, zmarginalizowanym, jakby niepotrzebnym. Każdy człowiek jest najprostszą i najłatwiejszą drogą do Boga. Czasami może okazać się on najtrudniejszą drogą.

Aby przyjąć sakramenty święte trzeba spełnić określone warunki. Każdy z siedmiu widzialnych znaków niewidzialnej łaski ma wyznaczone stopnie, które trzeba przejść, by godnie przyjąć sakrament.

Modlitwa nie ma żadnych obwarowań. Zawsze człowiek może się modlić. Każdy może rozmawiać z Bogiem. Trzeba z niej korzystać. Ludzi spotykamy na każdym kroku. Wciąż się o nich ocieramy. O nich się potykamy. Bóg postawił człowieka na naszej drodze do Niego. Jesteśmy przekonani, że jest to bardzo łatwa droga. Czasami może okazać się wyjątkowo trudna. Trzeba jednak korzystać z tej drogi. Jest ona otwarta dla każdego. Można mówić: „ja nie mogę przystępować do sakramentów świętych. Jestem przeszkodzony.” Inni narzekają mówiąc: „Mnie tak trudno się modlić. Nie mam czasu.” Ludzi wciąż spotykamy. Byłem głodny, chory, spragniony, w podróży, w wiezieniu, nagi – a pomogliście mi.

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej