Przemienienie Pańskie, które ukazuje dzisiejsza Ewangelia jest mobilizacją do naszego przemieniania. Chrystus wzywa nas, byśmy w Wielkim Poście podjęli dzieło własnej przemiany. Zobaczyć siebie w całej prawdzie. Widzieć dobrą i piękną stronę mego człowieczeństwa. Rozwijać jeszcze bardziej pozytywny wystrój swego wnętrza. Gruntowny rachunek sumienia pomaga zobaczyć w sobie grzechy, wady. Ewangelia określa je jako plewy i kąkol. Chwast ten ma ogromną dynamikę w zanieczyszczeniu naszej duszy. Nazwać po imieniu to zło, które mnie opanowało. Zmagać się z nim. Chrystus pomaga człowiekowi w zwalczaniu słabości poprzez sakrament pokuty. Jak na górze Tabor przemieniony Zbawiciel ukazał swoje piękno, niezwykłe bogactwo – tak Pan Jezus pragnie naszej przemiany. Człowiek wciąż się zmienia. Nie tylko fizycznie, ale i duchowo. Każdy z nas nie tylko sam się zmienia, ale ma dążyć do przemiany swego otoczenia, tzn. ewangelizować mój mały świat, moją małą Ojczyznę.

Przeżywamy jubileusz 100. rocznicy wyzwolenia naszej Ojczyzny z niewoli. Rok 2018 ma być według naszego Księdza Metropolity „przywołaniem wielkich postaci naszej historii, które pomogą nam w umacnianiu się ich odwagą oraz dawaniu świadectwa Bogu o Jego mocy przemieniającej. Odzyskana niepodległość w roku 1918 była owocem wielorakich działań. Ważne były inicjatywy polityczne i militarne, ale niemniej istotne znaczenie miała formacja duchowa prowadzona przez Kościół w parafiach, sanktuariach i licznych wspólnotach apostolskich, które w tym czasie powstały.”

Wielki Post jest czasem sprzyjającym naszym osobistym przemianom, a także pozytywnym zmianom w świecie, w którym żyjemy.

Historia naszej Ojczyzny jest splotem wielkości i małości. Bohaterstwa i podłości. Sami ułatwialiśmy pazernym sąsiadom nasze pożarcie. Kłótnie i podziały. Egoizm i niezwykła korupcja doprowadziły do tego, że na całe dziesiątki lat zniknęliśmy z map Europy. Bogactwo nas rozbijało, a bieda nas scalała.

W niewoli czyniliśmy jednak ogromne wysiłki, by utraconą wolność odzyskać. Choć powstania nie przyniosły upragnionego efektu, to jednak podtrzymywały i rozwijały ducha patriotyzmu.

Niespodziewanie pierwsza światowa wojna okazała się dla nas wielkim dobrodziejstwem. Państwa, które nas rozebrały: Austria, Prusy i Rosja zwarły się w krwawej wojnie. Tragedią tej wojny było to, że często rozdzielni przez zaborców Polacy walczyli między sobą. Byli dla siebie wrogami. Bóg kieruje historią. Dopuszcza wielkie zło, by wyprowadzić dobro. Dla Polaków dobrodziejstwem I wojny światowej było niespodziewane odzyskanie niepodległości.

Sto lat temu dokonała się w wyniku wielkiej wojny światowej niezwykła zmiana. Powstała wolna, niepodległa Polska. Do tej wyjątkowej zmiany przyczyniła się nie tylko przegrana przez naszych zaborców wojna, ale także ogromny wysiłek patriotycznych elit naszej zniewolonej Ojczyzny. Cudowne zdarzenie, którego wynikiem była wolna Polska. Trzeba na tym miejscu przywołać tych wszystkich, którzy brali udział w powstaniach narodowych, tych którzy niestrudzenie budzili w naszym narodzie ducha walki z naszymi narodowymi słabościami. Gdyby nie było w naszym narodzie żarliwych patriotów – w szkołach, urzędach, wojsku, na wsiach i w mieście, w kościołach i zakonach, wśród ludzi pióra i pługa, zakładach pracy jak i wolnych zawodów – to na nic by się nie zdały dogodne układy, które miały miejsce w ówczesnej Europie. Bóg to sprawił i cudem jest w naszych oczach.

W jubileuszowej nowennie wielbimy Boga za opatrznościowych mężów Bożych, których historię coraz bardziej poznajemy. Prosimy również Pana Historii, by wciąż w naszej Ojczyźnie rodziły się wielkie duchy, które są zdolne mądrze pokierować naszym trudnym narodem.

Ziemia wadowicka również w tamtych czasach wydała wspaniałych wodzów – wystarczy wspomnieć gen. Waleriana Czumę. Choć dzięki Opatrzności Bożej Wadowice wolne były od walk frontowych to jednak w tamtych trudnych czasach uznano nasze miasto za dogodne miejsce bytowania pułku wojskowego. Podczas działań wojennych tutaj utworzono szpital dla rannych żołnierzy. Tutaj powstał także obóz dla jeńców wojennych.

Sto lat temu na nowo rodziła się niepodległa Polska. Jak każdy poród jest trudny tak dla matki, jak i dla dziecka. W tym ponownym rodzeniu w bolesnych trudności płakała nasza Ojczyzna. Nie można też zapomnieć o ciężkich bojach wojny z Bolszewikami, jak i wielkich zmaganiach w powstaniach śląskim oraz wielkopolskim. Były to bohaterskie miesiące i lata naszej historii.

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej