Gdy zaczynam pisać te zdania przesuwają się przed mymi oczami wstrząsające sceny ukazujące niezwykły wysiłek kolegów – himalaistów dla ratowania człowieka. Na ścianie Nanga Parbat pomogli jednej, do drugiego już nie dotarli.

Ileż jest w dzisiejszym świecie przejmujących wysiłków, których celem jest człowiek. Uratować go przed śmiercią. Pomagać mu wyjść z choroby. Nieść pomoc temu, którego objęła niemoc. „Byłem chory, a odwiedziliście mnie.” Te słowa Jezusa wciąż się aktualizują. Światowy Dzień Chorego Święty Papież powiązał ze Świętem Matki Bożej z Lourdes 11 lutego.

Podczas wielkiej pielgrzymki, w której miałem szczęście uczestniczyć w ubiegłym roku odwiedziliśmy również to największe sanktuarium w Europie – Lourdes. Do tego miejsca objawień, które Matka Boża potwierdziła zaistnieniem źródła, mam szczególne przywiązanie. Bóg sprawił, że kilka razy mogłem tam pielgrzymować. Za każdym razem coś szczególnego z tego miejsca zapisze się w mej pamięci. Tym razem dotknęły mnie ślady tysięcy rąk, które wyryły na grocie objawień wyraźne ślady ludzkiego błagania. Te ręce ludzi przyciśnięte do skał groty są przejmującym wołaniem do Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Przybywa tutaj różnymi środkami komunikacji tysiące ludzi z różnych krajów. Lourdes to miasto chorych. Przybywają tutaj, by prosić o zdrowie. Są obdarzeni nadzieją. Choć cuda przy grocie objawień od czasu do czasu się zdarzają, to jednak najczęściej proszący otrzymują cud nadziei i ufności, że ich obolałe życie ma sens. Jest potrzebne, tak dla chorego, jak i społeczeństwa.

Ojciec Święty ogłaszając Światowy Dzień Chorego pragnął, aby społeczeństwo ze zrozumieniem przyjęło tajemnicę przedziwnej wymiany darów pomiędzy światem ludzi zdrowych, a chorych.

W tym roku 28 kwietnia w bazylice Miłosierdzia Bożego w Krakowie wysłannik Ojca Świętego Franciszka, kard. Amato wyniesie na ołtarze niezwykłą pielęgniarkę Hannę Chrzanowską. Żyła w latach 1902 – 73. Była posłana przez Boga, by zapoczątkować w Kościele tzw. parafialną opiekę nad chorymi. To ona przynaglała ks. kard. Wojtyłę, aby zachęcał kapłanów, by odprawiali msze św. w domach chorych., by powstawały grupy opiekujące się chorymi. Niech biskup wizytujący parafie koniecznie odwiedza chorych. To także ta pielęgniarka zapoczątkowała rekolekcje dla chorych, a także specjalne dla nich turnusy wypoczynkowe. To ona przekazała swym koleżankom szczegółowy rachunek sumienia. Znajdowały się tam m.in. takie pytania: „Czy rozumiem, że do moich obowiązków należy dbanie o psychikę chorych. Czy nie traktuję chorych jak numery, jak przypadki chorobowe, zapominając o osobowości każdego z nich. Czy pamiętam, że operacja dla mnie setna – jest pierwsza dla chorego. Że każdy noworodek, którego spośród wielu zanoszę matce, jest jej największym ukochaniem.”

Dużo w naszej Ojczyźnie mówi się o kryzysie służby zdrowia. A ja chciałbym na tym miejscu bardzo nisko pokłonić się tak lekarzom, jak i pielęgniarkom oraz wszystkim, którzy służą ludziom chorym. W Światowy Dzień Chorego ogarniam serdeczną modlitwą tak ludzi, którzy noszą krzyż choroby, jak i Cyrenejczyków i Weroniki, którzy na różny sposób im pomagają.

Ks. Infułat

Przeczytaj więcej